Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym
Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym był jedną z największych akcji gaśniczych w regionie. Ogień objął obiekt o powierzchni około 11 000 m², a strażacy przez wiele godzin walczyli z żywiołem w trudnych warunkach zimowych. W akcji uczestniczyło ponad 80 zastępów PSP i OSP, a część konstrukcji hali uległa zawaleniu.
TL;DR
- Pożar wybuchł nad ranem w hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym.
- Spłonęła niemal cała hala o wymiarach około 200 × 60 metrów.
- W działaniach brało udział ponad 80 zastępów straży pożarnej.
- Strażacy prowadzili akcję wyłącznie z zewnątrz z powodu ryzyka zawalenia konstrukcji.
- Na miejscu wykorzystywano drabiny mechaniczne, podnośniki hydrauliczne i ciężki sprzęt.
- Dogaszanie trwało wiele godzin, a mróz powodował zamarzanie wody i utrudniał działania.
- Udało się uratować część biurową i część naczep znajdujących się przy hali.
- Nie było osób poszkodowanych.
- Oficjalny komunikat PSP: Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym
Dlaczego ten pożar był tak trudny do opanowania?
W praktyce takie pożary wyglądają zupełnie inaczej niż na krótkich nagraniach publikowanych później w mediach społecznościowych. Największy problem bardzo często zaczyna się dopiero po pierwszej godzinie akcji. Wtedy konstrukcja stalowa zaczyna tracić nośność, temperatura w środku obiektu przekracza możliwości wejścia ratowników do środka, a działania zmieniają się z ofensywnych na defensywne.
I dokładnie taki scenariusz pojawił się w Tarnowie Podgórnym.
Z informacji przekazanych przez Państwową Straż Pożarną wynika, że po przyjeździe pierwszych zastępów cały obiekt był już objęty ogniem. Hala była mocno zatowarowana, znajdowały się tam między innymi paczki, wózki widłowe i butle propan-butan. To bardzo szybko zmienia zwykły pożar magazynu w pożar wysokiego ryzyka.
Największe zagrożenia podczas pożaru hali
W większości przypadków ludzie myślą, że największym zagrożeniem jest sam ogień. W rzeczywistości przy takich obiektach równie niebezpieczne są:
- zadymienie toksyczne,
- utrata nośności konstrukcji stalowej,
- eksplozje butli i materiałów ciśnieniowych,
- gwałtowne rozprzestrzenianie się ognia pod dachem,
- problemy z dojazdem ciężkiego sprzętu.
Podnośniki i ciężki sprzęt podczas akcji gaśniczej
To właśnie dlatego podczas akcji wykorzystywano między innymi podnośniki koszowe, które przy tego typu pożarach stają się praktycznie niezbędne. Gdy konstrukcja zaczyna się zapadać, strażacy nie mogą prowadzić działań od środka i muszą podawać wodę z wysokości.
Podobnie wygląda sytuacja z ciężkim sprzętem.
Po opanowaniu ognia bardzo często zaczyna się drugi etap akcji, o którym mało kto myśli – rozbiórka pogorzeliska. W Tarnowie Podgórnym konieczne było wykorzystanie ciężkiego sprzętu do rozbierania zawalonej konstrukcji i docierania do ukrytych zarzewi ognia.
W praktyce bez usług takich jak usługi dźwigowe albo wynajem dźwigu wiele takich akcji trwałoby nawet kilkanaście dodatkowych godzin.
Dogaszanie pogorzeliska trwa dłużej niż sam pożar
To jest moment, którego często nie pokazują krótkie relacje medialne.
Dogaszanie pogorzeliska potrafi trwać dłużej niż sama walka z otwartym ogniem. Szczególnie wtedy, gdy hala jest pełna materiałów magazynowych, kartonów, tworzyw sztucznych lub izolacji termicznych.
Z zewnątrz obiekt może wyglądać na ugaszony, ale pod warstwą zawalonego dachu nadal mogą utrzymywać się bardzo wysokie temperatury.
Co najczęściej ulega uszkodzeniu po pożarze?
Po dużych pożarach przedsiębiorcy bardzo często koncentrują się wyłącznie na stratach materialnych, a kompletnie pomijają kwestie techniczne związane z bezpieczeństwem pozostałej infrastruktury.
Tymczasem po takiej temperaturze uszkodzeniu mogą ulec:
- instalacje elektryczne,
- bramy przemysłowe,
- okna aluminiowe i PCV,
- systemy oddymiania,
- konstrukcje dachowe,
- instalacje wod-kan i gazowe.
Dlatego po podobnych zdarzeniach bardzo często potrzebny jest między innymi serwis okien, serwis drzwi czy nawet pełna odbudowa infrastruktury technicznej obiektu.
Ogromne koszty logistyczne po pożarze hali
A to dopiero początek kosztów.
W przypadku dużych hal magazynowych bardzo szybko pojawiają się również problemy logistyczne. Firmy tracą możliwość magazynowania towaru, przeładunku lub obsługi zamówień. Nawet kilkanaście godzin przestoju potrafi oznaczać ogromne straty operacyjne.
Najczęstsze działania po pożarze magazynu
W praktyce po takich pożarach często pojawia się konieczność:
- tymczasowego wynajmu powierzchni,
- zabezpieczenia terenu,
- uprzątnięcia pogorzeliska,
- odbudowy części socjalnej i biurowej,
- wykonania nowych instalacji energetycznych.
Właśnie dlatego po podobnych zdarzeniach rośnie zapotrzebowanie na firmy związane z budową hal, budową magazynów oraz usługami budowlanymi.
Sadza i zanieczyszczenia po pożarze przemysłowym
Jest jeszcze kwestia, o której rzadko mówi się publicznie.
Po dużych pożarach ogromnym problemem staje się zanieczyszczenie terenu i sadza techniczna. Bardzo często pył trafia do wentylacji, instalacji klimatyzacyjnych i pobliskich budynków.
Przy dużym zadymieniu mieszkańcy okolicznych terenów otrzymują komunikaty o zamknięciu okien i ograniczeniu wychodzenia z domów.
W Tarnowie Podgórnym również pojawiły się takie apele.
Sprzątanie po pożarze to nie zwykłe mycie
W praktyce później często potrzebne są specjalistyczne usługi czyszczenia technicznego. I nie chodzi tu o zwykłe sprzątanie. Po pożarach przemysłowych wykorzystuje się między innymi neutralizację sadzy, ozonowanie oraz usuwanie zapachu spalenizny z powierzchni konstrukcyjnych.
Dlatego po takich zdarzeniach realnie potrzebne bywają usługi takie jak sprzątanie hal, sprzątanie biur czy sprzątanie po remoncie.
Jak firmy mogą ograniczyć skutki podobnych pożarów?
Co ciekawe, wiele osób zakłada, że największe ryzyko kończy się wraz z ugaszeniem ognia.
To błąd.
W praktyce bardzo niebezpieczne bywają również kolejne dni po pożarze. Zawilgocone konstrukcje, naruszone dachy i osłabione elementy stalowe mogą stwarzać realne zagrożenie dla ekip technicznych oraz właścicieli obiektu.
W takich sytuacjach często pojawia się konieczność szybkiego zabezpieczenia terenu, tymczasowego zamknięcia obiektu i wykonania ekspertyz technicznych.
Co najczęściej decyduje o skali zniszczeń?
Duże pożary magazynów pokazują też coś jeszcze – jak ogromne znaczenie ma infrastruktura techniczna i przygotowanie obiektu jeszcze przed kryzysem.
W wielu przypadkach różnicę robią:
- drożne drogi pożarowe,
- odpowiednie oddzielenia przeciwpożarowe,
- sprawna wentylacja oddymiająca,
- dostęp do hydrantów i sieci wod-kan,
- regularne przeglądy instalacji.
W praktyce właśnie na takich detalach często decyduje się to, czy uda się uratować część obiektu, czy całość zostanie objęta ogniem.
Pożary hal pokazują znaczenie infrastruktury technicznej
Pożar hali w Tarnowie Podgórnym był jednocześnie przypomnieniem, jak ogromnym wyzwaniem logistycznym są współczesne centra magazynowe i hale przeładunkowe. Wysokie składowanie, ogromna ilość materiałów i zamknięta przestrzeń powodują, że rozwój pożaru potrafi być błyskawiczny.
Dlatego coraz więcej firm inwestuje nie tylko w samą budowę obiektów, ale również w projektowanie infrastruktury technicznej już na etapie planowania inwestycji, między innymi poprzez budowę sieci energetycznych czy budowę sieci wod-kan.
Co zrobić po podobnym pożarze?
Jeżeli prowadzisz magazyn, halę lub działalność logistyczną w okolicach Tarnowa Podgórnego, warto przeanalizować nie tylko kwestie przeciwpożarowe, ale również realną gotowość obiektu na sytuację kryzysową – od konstrukcji budynku po możliwości ewakuacji i zabezpieczenia infrastruktury.
Jeżeli masz własne doświadczenia związane z pożarem hali, akcją ratowniczą lub zabezpieczeniem obiektów przemysłowych, podziel się swoją opinią lub pytaniem w komentarzu.